przeczytaj wiersze

Click here to load reader

  • date post

    11-Jan-2017
  • Category

    Documents

  • view

    220
  • download

    0

Embed Size (px)

Transcript of przeczytaj wiersze

  • Im wicej witych w niebie, tym mniej witoci na ziemi.

  • Niemodlitwa *

    Pewnie mylisz e masz na mnie lepszy pomyse mam tutaj wszystko czego mi potrzebae jest tyle moliwoci i sposobwby o wasnych siach sign a do nieba

    Nie pomagasz mi rozumiem Twoja wolaale prosz staraj mi si nie przeszkadzajest ju pno zmczy mnie dzisiejszy zamtwybacz Panie nie chce mi si z Tob gada

    Odbierasz nie pytasz czy wolnoodbierasz po jednym kolorzeodbierasz nie mwisz dlaczegoodbierasz bo chcesz bo moesz

    Odbierasz muzyk i sowareszt wiateek na niebiecodziennie odbierasz nadzieji mio i wiar t w Ciebie

    Pewnie z gry nawet tego nie dostrzegasze tu wszystko pogmatwane pokrconee wiat cay w swym obdzie si pogubii wci biegnie z kad chwil w gupsz stron

    A Ty siedzisz na oboku z anioamipewnie i szklaneczk wina trzymasz w donia ja tutaj nie mam siy by wci walczyi si nie mam nawet na to by si broni

    Z kapliczek z ikon z otarzyzawsze z daleka z wysokaspogldasz surowo wynioleTak si nie patrzy gdy si kocha.

    * Z repertuaru Doroty Staliskiej oraz Lidii Stanisawskiej

  • Wpadem tu *

    Wpadem tudzi wanie na mnie przysza kolejstoj w drzwiacha wy siedzicie ju przy stolejestem tuwic powitajcie mnie brawamizrbcie micho troch miejsca midzy wami

    Wpadem tubez adnych planw tak przypadkiemkas mam zaraz dorzuc si na skadkbd waszabawia mymi kantyczkamichciejcie mniewysucha midzy toastami

    Wpadem tuby zada tylko kilka pytamwcie mico tam w szerokim wiecie sychadajcie pinajlepiej duo czarnej kawyca nocz wami dzi chc si dobrze bawi

    Wpadem tuby si zachwyci koloramiby si miaa jeli trzeba paka z wamijutro ktozajmie me miejsce ju o wiciewpadem tuna jedno mae zwyke ycie.

    Zanim czas posrebrzy wosy *

    Nie udao mi si yciechocia nawet si staraem nowe dni z rk wypadaynim poprzednie pozbieraem

    Wci po bruzdach po zakrtachjakby na zamanym kolerzadko gdzie w poowie szczytuczciej tu na samym dole

    Moe kiedy zanim czas posrebrzy wosynim zudzenia porozwiewa czarna jesiewszystko wreszcie tak po prostu si uoyciepy sierpie ciepe chwile mi przyniesie

    Moe wtedy przyjdziesz do mnie tak pod wieczrnic nie mwic dasz mi wiar i nadziejodnajdziemy siebie gdzie pod innym niebemi czym wicej bdziesz dla mnie ni marzeniem

    Nie udaa mi si mioani pierwsza ani czwartakada gupia i zazdrosnadiaba warta i niewarta

    Przychodzia w rodku nocywymykaa si przez oknobya pustk ktra tylkowypeniaa m samotno

    Moe kiedy zanim czas posrebrzy wosy

    * Z repertuaru Krystyny Proko * Z repertuaru Jarosawa Jara Chojnackiego

  • Wszechwiaty

    Dziwisz si gdy wspominam o skrzydlatych koniachbezwiednie mijasz czakry i ciaa astralnezmieniasz temat gdy mwi o wesoych duszkachco mieszkaj na tczy i w zorzy polarnej

    Nie wiesz e Perseidy speniaj yczeniai nigdy nie chcesz wiedzie co mwi kabaanie al ci e mina epoka sterowcwi zacisznych miasteczek w kolorach Chagalla

    Anioy to dla ciebie kukieki w jasekachza psalmy s zaledwie niedzieln modlitwJestemy jak wszechwiaty ktre s tu oboklecz choby trway wieczno to si nie przenikn.

  • 10 11

    Z Plejad *

    Pord samotnych i bezsennych dugich nocypord porankw bez nadziei i znaczeniaujrzaem w deszczu twoje oczy rozmarzonei pomylaem: pewnie wiatr ci przywia z Plejad

    Tylko dla ciebie poukadam wiat na nowooszukam serce ktre w mio ju nie wierzypobiegn z tob gdzie codzienno niecodziennaw jesiennym pyle znajd nawet przebiniegi

    Tylko dla ciebie ju si nigdy nie pogubinie min ludzi ktrych zwykle co dzie mijampokocham bogw ktrych dawno zapomniaemzrobi co zechcesz Moe nawet czas zatrzymam?

    Tylko dla ciebie bd taczy Eurydykia Orfeusze bossa novy bd piewapjdziemy razem dalej ni na koniec wiatai tam znajdziemy rbek prawdziwego nieba.

    Pomaracze w Jeruzalem *

    To miao by tylko na chwilzwyczajny przystanek w podryrozmowa w dworcowej kafejceot tak by si czas nam nie duy

    By wieczr i kade z nas gnaodaleko gdzie tam do swych domwi nagle czas stan zdumionya wiat pobieg szybko do przodu

    Pomaracze w Jeruzalemmiay ciepy zapach zmierzchua my w sobie zasuchaniw hoteliku na przedmieciu

    Zaskoczeni e tak naglee we dwoje gdzie w nieznanetwoje oczy byy wtedytak cudownie niekochane

    Wszystko byo takie proste:kady umiech kade sowo po raz pierwszy od tak dawnabyem sob tylko sob

    Stary landszaft zapach woskua na oknie kilka kwiatwtwoje donie byy wtedyjak przeczucie innych wiatw

    To miao by tylko na chwili miao przemin bez echabo gdzie tam za gr za morzemna ciebie i na mnie kto czeka

    I nagle gos jaki powiedzia e czasu niewiele zostaoa ja rozmarzony wci miaem i nocy i ciebie za mao

    Pomaracze w Jeruzalemnagle miay smak agrestuw gowie czuem tylko zamtdzie si budzi na przedmieciu

    Pniej byo krtkie: egnaja po chwili zrozumiaeme bez ciebie ju nie umiemzimno byo w Jeruzalem

    Biegem cay pogubionyponad ziemi ponad niebemuciekaem uciekaemi od ciebie i od siebie

    Czas zaciera tamte chwile z kadym dniem jestemy dalejMoe kiedy ci odnajdna uliczkach Jeruzalem?

    * Z repertuaru Jarosawa Jara Chojnackiego * Z repertuaru Bartosza Figurskiego

  • 12 13

    Pojedmy

    Pojedmy cho raz jeszcze do tych miejsc kochanychktrych ani na chwil czas nie odczarowagdzie zapomniane porty pord sennych klifwsamotne wrzosowiska i liliowe morza

    Gdzie katedry z maskami o celtyckich rysachkada bdca kluczem do witego Graalaroztaczone zauki knajpki muzykancijarmarki pene cudw jakby od Czanne`a

    Niech nam w gowach zakrc wszystkie lunaparkimagicy z rkawami penymi tajemnicodnajdmy choby resztk marze najdawniejszychzbyt miaych zbyt szalonych by si mogy speni

    W znajomej kawiarence tej na starym rynkuw pachncej kardamonem przedwieczornej ciszyuwierzmy e ju nigdy nie zgubimy siebiei rozmawiajmy szeptem nareszcie o niczym

    A pniej jedmy dalej za najdalsze morzana wyspy herbaciane na nieznane ciekigdzie domy z malachitu w wiszcych ogrodachi ludzie mniej pochmurni i o sercach wikszych

    Gdzie stare wehikuy jak gwiezdne bolidya na niebie sterowce lekkie jak dmuchawcegdzie zegary potrafi czas tylko odliczaJedmy tam. I zostamy. Najlepiej na zawsze.

  • 1 1

    Nie znalazem

    Nie znalazem zotych krain szklanych domwktrych nie opuszcza wiara i nadziejanie widziaem szmaragdowych oceanwwysp szczliwych gdzie speniaj si marzenia

    Nie spotkaem wielkich wadcw z mnym sercemktrzy by si nie lkali przeznaczenianie syszaem by ebrakom i pechowcomlos dopisa troch lepsze zakoczenia

    Nie odkryem miejsc niezwykych na tej ziemiw ktrych czas by choby troch wolniej pynnie znalazem ani gajw ani witygdzie bogowie razem z ludmi pij wino

    Nie widziaem dobrookich czarodziejwktrzy gestem zamieniaj czarne w biaewielkich mdrcw co nie znaj samotnocinie spotkaem. Ale moe le szukaem?

    Przyldek lepszej nadziei *

    Niech ten dzie si nigdy nie koczywicej nic nie musi si zdarzywszystko jest ju dopowiedzianenie musimy o niczym marzy

    Ten dzie sam si dzi zaczarowanawet czas zapomnia e biegnieciepe wydmy morza oceanjutro jutro jest niepotrzebne

    Dzi mamy tylko dla siebiePrzyldek Lepszej Nadzieii wicej soca na niebiei wicej nieba na ziemi

    Chodzimy ot tak bez celugonimy mewy i aglei tak mi trudno uwierzye to si dzieje naprawd

    Niech ten dzie si nigdy nie koczywszystkie szczcia wci s przed namikiedy jutro zmieni si w dzisiajnie bdziemy ju tacy sami

    Dni wyblakn i spowszedniejpniej my zmienimy si w cieniez naszych maych wielkich radocipozostanie ledwie wspomnienie

    Dzi mamy tylko dla siebie

    * Z repertuaru Danuty Baejczyk

  • 1 1

    Liliowa *

    Z zielonym socem w kapeluszuw bladorowym oceanieliliowa pani z parasolkkoysze si w katamaranie

    Z tomikiem wierszy turkusowychz bukietem marze gdzie nad gowpopija koktajl poziomkowyi skubie chaw pistacjow

    A dookoa si koyszarchipelagi sezamowewiatr niesie szepty i zapachytskne jak wino rumiankowe

    Z zielonym socem w kapeluszulekko koysze si na falia w dali statki i aglowce ruszaj do dalekich krain

    I ona take kiedy kiedyotuli si wieczorn bryzi bez bagau i bez wspomniewyruszy w podr za horyzont

    Tymczasem wraca znw do domugdzie z nikim nie zamieni sowai wchodzi w popielaty pejzai nie przestaje by liliowa.

    * Z repertuaru Magorzaty Dudy-Kozery

  • 1 1

    Evele *

    Skd ten smutek w twych oczachco si stao Eveleprzecie on jest tu obokwkrtce wasze wesele

    Spjrz dziewczyny z zazdrocicigle na was zerkajon ma oczy cudownety wygldasz jak anio

    Czy pamitasz te chwilez naszych lat najzieleszychwiat nam drogi otwierai prowadzi nas ksiyc

    O welonie weselnymmarzyymy po nocachpowiedz wic co si staoskd ten smutek w twych oczach?

    Evele Eveleto twj szczliwy dzielecz prosz powiedz miczy chcesz by z nim czy nie?

    Jest zawsze tyle drgi tyle nowych szanswic jeli rzucisz goniech ci nie bdzie al

    Evele Eveleniech ci nie wmwi nikt e szczcie moesz miejeeli bdziesz z nim Wypij toast dziza twj szczliwy losczy bdziesz z nim czy nie maze tow

    Moe smutno ci dzisiaje zostawiasz za sobnasze plany szalonei marzenia i modo

    Albo moe przeczuwasze codzienno nadejdziei e dni tak beztroskich ju w twym yciu nie bdzie

    Moe serce ci mwie z nim bdzie nieatwoe on znudzi si tobtak jak star zabawk

    Albo moe dzi nocprzeczytaa na niebiee to wszystko pomykae on nie jest dla ciebie

    Evele Evele

    z czasem

    z czasem kada poezja zamienia si w prozgwne role si staj zwykym epizodemmioci (te do mierci) tylko przygodamiwielkie yciowe szanse ledwie okazjamidramaty co najwyej nostalgicznym smutkiemlodowate: odchodz kostk lodu w wdcesmokingowe night cluby kolekcj tandetyzoto amber purpura kolorem z paletylata wyczekiwania maym strzpkiem yciabg honor i ojczyzna czekiem bez pokryciaaleja gwiazd zwyczajn przelu